e enjte, 20 shtator 2007

ANIMAL PLAN-et

Ostatniej niedzieli wyruszylem pod Amsterdam przy okazji krecenia reklamowki "Fur for animals". Bedziemy robic cyfrowe zwierzata wiec spedzilem na planie troche czasu nadzorujac i pomagajac. Przy okazji poznalem Helmuta (swinia), Jorin (koza) i bezimiennego krolika, procz tego caly inny inwentarz. Prawie jak doktor Dolittle.
Przy okazji.Troche danych ktore mam nadzieje dadza do myslenia potencjalnym kupcom futer.
W polsce zabija sie rocznie milion (w Holandii 4 miliony) norek :( Jak?... w komorze gazowej - skojarzylo mi sie z Auschwitz :/



Lapiemy prawdziwe swiatlo "do kulki" zeby pozniej odtworzyc je cyfrowo. Bedziemy odrobina skladowych koloru otoczenia ;)

Bon appetit!

Holandia mimo ze zajmuje jedynie dziesiatki procenta powierzchni swiata jest trzecia pod wzgledem exportu zywnosci na swiecie... Nic dziwnego jak choduja takie rzeczy. Latwiejsze do pakowania i przewozenia


e diel, 9 shtator 2007

Thanks god it's friday !!



Dzieki Bogu piatek. Moj plan byl prosty. Po calym tygodniu wysilku intelektualnego w pracy czas wypoczac, pomysl wyprawy nad morze (30 min drogi z centrum amsterdamu) okazal sie idealny. tak wiec wyruszuszylismy na spotkanie morzu. Slonce jak na venice beach, chlodne piwo i dobre towarzystwo...tak sie zaczelo :) A skonczylo...zobaczycie na koncu...w kazdym razie pamietam ze bylo to 11 pietro :)

e shtunë, 1 shtator 2007

KOWALSKI

Podobno w Holandii jest duzo polakow


...podobno

e martë, 28 gusht 2007

MYSALEM ZE MASZ JAJA!

...zaczniesz sypac, wpadniesz z krwia. :)

Wczoraj ogladalem film, w pewnym momencie ksiezyc ktory pojawil sie za ekranem przykul moja uwage. Prawie jak z horroru - malowany :)

NEW BADDY

Dolaczyl do studia nowy kolega - stazysta. No wiec stworzylem kanapke na jego czesc :)


e hënë, 13 gusht 2007

moje wlasne "M"

No wiec doczekalem sie. Przez tydzien czekalem na mieszkanie ktore mialem dostac. Okazalo sie ze jest to stary biuowiec w samym centrum amsterdamu tuz przy palacu krolewej przy dam square. Jest kupe miejsca na gore wjezdza sie towarowa winda, ale generalnie budynek wyglada na opuszczony i mozna robic w nim praktycznie co sie chce.
Zastalem 4 sciany wiec ochoczo zabralem sie organizowania mieszkania. calosc zajela mi weekend ale bylo warto :)








Amsterdam trip


Moim malym rytualem kiedy docieram w nowe miejsce jest zwiedzenie okolicy, rower w tym wypadku pozwal mi zwiedzic jej sporo. Podoba mi sie tutaj :)




Studio

Miejsce w ktorym pracuje znajduje sie na poddaszu starej kamienicy niedaleko Vondel Park. Jest milo i wodok z okna tez niezly (mozna wyjsc na dach)






Amsterdam

Pierwszy dzien w Amsterdamie i od razu trafilismy na slynna parade Gey Pride. Bylo "cudownie";) - pogoda dopisala i spotkalismy przypadkiem Geraldo, znajomego ktory mieszka przy kanale. Wypilismy hektolitry wina, zjedlismy dobry obiad ogladalismy parade z balkonu na parterze i bylismy.....yy..to znaczy bylem podrywany przez "kolegow"przechadzajacych sie tlumnie pod oknem. Karolina natomiast miala swoja rozrywke...fotki pokaza jaka ;)
Mam troche filmow z parady wiec jak znajde chwilke postaram sie cos zmontowac





Antwerpia

Niedawno odwiedzila mnie Karolina - wtedy mieszkalem jeszcze w Belgii. Wczesniej nie miala czasu zbytnio poznac miejsca w ktorym mieszkam tak wiec tym razem nadrobilismy zaleglosci. W jednym z ostatnich dni przed moja przeprowadzka do Amsterdamu bylismy w zoo :)











e martë, 17 korrik 2007

MORZE!!!!!!!

W zeszly weekend wybralem sie nad morze. Bylo fajnie..pogoda na poczatku nie dopisala ale pozniej plaza zmienila sie w wielka patelnie. Zauwazylem ze wiekszosc holendrow spedza czas aktywnie na plazy, w przeciwienstwie do polakow ktorzy chyba w wiekszosci wyleguja sie na piasku ;)
Ryba na morzem byla pyszna a czas uplynal na chilloucie..niiiice.
Oto kilka pamiatkowych fotek.









Kanal


Otwarcie kanalu i wielka impreza w Bredzie. Caly dzien picie i imprezy, a wieczorem....wiecej imprez. Podobno jedno z wiekszych wydarzen w tym roku w tym miescie.

Amsterdam

Tydzien temu wyjechalem do Amsterdamu na weekend. Umowilem sie z Wojtkiem - kolega z ktorym pracowalem przy "Krolu Rogerze" we Wroclawiu. wojtek mieszka w Amsterdamie dobrych kilkanascie lat,wiec przy okazji postanowilem poznac to miasto troche blizej. Moglo sie okazac ze bede tu kiedys mieszkac. Tego samego dnia okazalo sie ze niedlugo bede przeprowadzal sie do tego miasta.

Heraldo i Wojtek.


Wojtek. Milosnik oper i muzyki powaznej. Udalo mu sie mnie zaintrygowac tym tematem. Od tamtej pory w drodze do pracy leci czasem z glosnikow Wolfgang Amadeusz w moim samochodzie :)




Ogrod w mieszkaniu wojtka. Tak piekny ze warty odnotowania.

e mërkurë, 27 qershor 2007

numer jeden




Olrajt dzieci. Tatus dostal "sofi number" czyli odpowiednik naszego NIPu czyli numer podatkowy.
HURAA, moge juz placic podatki!!........

To mi pozwoli tez zalozyc internet w mieszkaniu...w koncu :)

Pogoda 2.0



Mimo - inaczej powiedziec nie mozna - chujowej pogody to jednak konczy sie to calkiem milo, niezlymi zachodami slonca. :)

Pogoda



Pogoda do dupy! Nie moze sie zdecydowac czy ma padac czy jednak ma byc slonce i to w ekstremalnej formie. Nie przesadzajac zmienia sie co okolo pol godziny. Od lania jak pod przysznicem po slonce jak w Dubaju. Chris welcome to Holland - someone said.

e premte, 22 qershor 2007

film

W koncu zmontowalem film z pobytu w Holandii.
Podobno to film drogi :) drogi nie byl..a tak na powaznie to podrozy bylo sporo, wiec chcac nie chcac wyszedl "film drogi". :)
Niedlugo nowy update...cos spacjalnie dla Pan, panow ktorzy lubie takie rzeczy i fanow gwiezdnych wojen jednoczesnie. Stay tuned folks! :)


Aha...no i dziekuje za komentarze :)

http://www.youtube.com/watch?v=F6S5CFfIY8A

e mërkurë, 20 qershor 2007

FILM

Z racji nagromadzenia sie materialow nie tylko zdjeciowych ale tez filmowych, usiadlem do ich montazu, tak wiec mam nadzieje niedlugo bedziecie mogli obejrzec krotkomenrazowy film z mojego pobytu tutaj. Stay tuned.

zwierzyniec

Ubaw popachy, a do tego niezle lody waniliowe. Wiejska sielanka





Sint Antonius

Slyszalem ze jest jakies ciekawe wydarzenie pod antwerpia - w Sint Antonius. Wsiadlem na rower i pojechalem. Myslalem ze jest blizej....skonczylo sie na jakichs dwudziestu paru kilometrach w jedna strone, przez laki, pola i lasy. Wydarzenia okazalo sie jakims jarmarkiem...ale szcztuczne ognie byly super.
Klopotliwy okazal sie powrot, w srodku nocy przez las, dosyc ruchliwa droga a do tego zepsul mi sie rower. Koniec koncow udalo sie...nastepnego dnia naprawilem rower. a przy okazji odnalazlem fajne miejsca...miedzy innymi zwierzyniec dla dzieci do ktorego zabralem Ewe i Lene (znowu wujek Buka jest najlepszy :)

Pierwszy wypad za miasto

Przez nowo poznanych ludzi zostalem zaproszony nastepnego dnia na impreze do Lier - miasteczko niedaleko Antwerpi. Tutaj zdjecie upamietniajace ten moment.


Impreza trwala do samego rana. Okazalo sie ze powrot jest utrudniony. Jakis koles powiedzial ze mnie podwiezie do najblizszej stacji, okazala sie zamknieta, wiec pojechalismy dalej.... wysadzil mnie w Mechelen. "Jestem tu od tygodnia a wlasnie trzezwieje o 6 rano na jakims zadupiu w polowie drogi do Brukseli, na stacji ktora otwieraja za godzine. fuck, trzeba przystopowac" - pomyslalem . Po szczesliwym powrocie do domu okolo poludnia i wyspaniu sie. Zmienilem zdanie :)

CYBORG 4


Wracajac rowerem, zle skrecilem i natknalem sie na jakies dzieciaki z laserowa bronia. Cyborgi - w koncu mamy XXI wiek.

Weekend

Karolina wyjechala wiec umowilem sie z Hansem - kolega z pracy - na wyjscie na piwo i poznanie miasta...Dzialo sie :)


Myslalem ze publiczne wieszanie juz dawno zostalo zakazane...


Jedno z wielu miejsc ktore poznalem tego wieczoru, stalo sie impreza weselna:)

O 4 nad ranem gdy poziom alkoholu byl wystarczajacy duzy, zaczelismy sie zbierac do domu. Jednak po wyjscu, zdarzylismy jeszcze z przypadkowo poznanymi ludzmi zagrac partyjke golfa, okazalo sie ze mimo wielu promili calkiem niezle sobie poradzilem i dostalem nagrode. :)

Sztuka przez duze "Sz"

Dowiedzialem sie ze maja tu obrazy Rubensa w Glownej Katedrze.



Chwile sie rozgladalem...

...az znalazlem!!

Szmatka :)

Jeden z ostatnich dni Karoliny i Mikolaja tutaj. Niemniej zdarzylismy sie jeszcze spotkac z nasz stara przyjaciolka Magda ktora mieszka teraz w Brukseli.

Szukamy mieszkania

Wlasnie czekamy na agenta nieruchomosci




Drugie miejsce:
Tu tez sie spoznil...

...w miedzy czasie spacerujemy z Lena i odwalamy gangsterke (Wujek Buka - najlepszy :)